Pierwszymi „mateistami” byli Indianie Guarani, zamieszkujący dorzecze rzeki Paragwaj. Stosowali Oni yerba mate nie tylko w formie naparu, ale również żuli jej liście. Dzięki energizującym właściwościom rośliny, Indianie Ci znakomicie radzili sobie ze zmęczeniem. Dla ludu Guarani – żyjącego w trudnych warunkach – równie ważną role odgrywało działanie hamujące apetyt.

Indianie początkowo pili Yerba Mate cedząc napar przez zęby. Z czasem wprowadzono do rytuału picia tego boskiego napoju zwyczajną rurkę wykonaną z łodyg małych trzcin. Słomka jednak nie sprawdzała się, ponieważ rozdrobnione liście ostrokrzewu przedostawały się do ust. Po pewnym czasie zaczęto powszechnie używać zakończonej ślepo i podziurkowanej bambusowej rurki. Stała się ona prototypem bombilli. Indianie nosili ze sobą zawsze najpotrzebniejsze rzeczy. Umieszczali je w małych torebkach i przyczepiali do pasa. Wśród tych skarbów była też yerba mate – miała ona oczyszczać krew, zwiększać odporność organizmu, zwalczać zmęczenie i zredukować stres.
Picie yerba mate wiązało się u Guaranów z bardzo przestrzeganym przez Indian obrządkiem. Zaparzanie celebrował matero, naczynie – mate podawał kolejno osobom według stopnia ich godności W ten sposób naczynie podawano sobie w taki sam sposób jak u Indian Ameryki Północnej fajkę pokoju. Drzewo ostrokrzewu paragwajskiego rośnie na żyznej ziemi laterytowej zwanej przez plemię Guarani ” ziemią czerwoną „. W miejscach, gdzie bytowały plemiona, naturalną rzeczą było zrywanie z dziko rosnących drzew cienkich gałązek razem z liśćmi. Indianie suszyli gałązki nad ogniskiem, a następnie je rozcierali na drobny pył. Wśród plemion Guarani napar z yerby nazywał się „caa”.

Gdy pod koniec XVI w. w zamieszkane przez plemię Guarani dorzecza Parany dotarli misjonarze jezuiccy, odkryli, że ulubioną używką miejscowych były liście pewnego gatunku wiecznie zielonego krzewu nazwanego później ostrokrzewem paragwajskim. Szybko zaczęto dostrzegać korzyści, jakie daje picie naparu z yerba mate. Kroniki kolonizacji mówią, że również marynarze hiszpańscy zauważyli wyjątkowe właściwości naparu z yerba mate. Jego picie zapobiegało szkorbutowi, chorobie nękającej marynarzy pozbawionych możliwości spożywania świeżych owoców i warzyw podczas długich podróży oceanicznych. Poza tym spostrzegli, że tubylcy pijący yerba mate posiadali wyjątkową odporność na zmęczenie. Początkowo Hiszpanie byli przeciwni nieznanej używce. W 1596 r. gubernator Asunción Arias de Saavedra wydał nawet dekret zakazujący spożywania tego napoju. Stopniowo jednak – między innymi dzięki poparciu jezuitów, którzy widzieli w mate dobrą alternatywę wobec alkoholu – mate zyskała na znaczeniu.
Do roku 1670 mate była pozyskiwana wyłącznie ze zbiorowisk dzikich, aż do momentu powstania na terenie dzisiejszej Argentyny, Paragwaju i Brazylii państwa jezuickiego. To właśnie jezuici opanowali sztukę sadzenia ostrokrzewu paragwajskiego z wybranych nasion dziko rosnących drzew. Jezuici, chcąc zredukować wielkie odległości pomiędzy tradycyjnymi obszarami występowania yerba mate, a ośrodkami handlu, zbudowali plantacje, które nazywano reducciones lub misiones (obecnie obszary te obejmują prowincję Misiones, Corrientes, a także cześć Paragwaju). Przy uprawie zatrudniano ludność indiańską. Jezuici szybko dostrzegli, że dzięki yerbie Indianie pracują dłużej i wydajniej, a uprawa ostrokrzewu jest dobrym źródłem dochodów.
Jezuici zwabiali Indian podarkami i różnymi świadczeniami, a następnie nakłaniali ich do osiedlania się w określonych miejscach i zakładania wiosek podporządkowanych surowym regulaminom. Opracowali specjalny program prac rolnych, aby jednak nieprzywykłym do pracy w roli Indianom uczynić go łatwiejszym, powiązali go z uroczystościami religijnymi. Indianie szli do pracy na plantacjach jak na procesję, niosąc obrazy i figury świętych. W pracy przygrywała im muzyka kościelna. Produkowana przez nich yerba była używana nie tylko na terenie dzisiejszej Argentyny, Paragwaju i Urugwaju, ale również wywożona do wicekrólestwa Peru i kapitanii generalnej Chile. Jezuici próbowali owy trunek eksportować również do Europy, jako alternatywę sprowadzanej z Azji herbaty. Zwyczaj picia yerby w Europie nigdy się jednak nie przyjął.
W XVII w. zakonnicy stworzyli 30 wiosek, w których zamieszkali etniczni mieszkańcy tych ziem – Indianie Guarani. Oczywiście, głównym celem powstania tego mini-państwa był cel ekonomiczny – jezuici ciągnęli z Ameryki Południowej olbrzymie zyski i umacniali dzięki temu swoją pozycję. Reducciones odgrywały jednak w procesie cywilizowania Indian ogromną rolę – przystosowywały ich do nieuchronnej dominacji kultury europejskiej w tym rejonie, zapoznawały z nowoczesnym rolnictwem i nowym stylem życia. Redukcje wzorowane były na wspólnotach pierwszych chrześcijan. Władzę sprawowali w nich jezuici, a niższe stanowiska obsadzane były przez Indian Guarani. Zasadą była wspólnota własności – brak własności prywatnej. Wszyscy mieszkańcy chodzili w ubraniach, mieszkali w domach, mieli co jeść, umieli czytać i pisać. Poza uprawą Yerba Mate Indianie zajmowali się produkcją kukurydzy i manioku, wytopem żelaza oraz wydobyciem kamieni szlachetnych. Guarani byli również dobrymi rzemieślnikami, słynęli zwłaszcza z rzeźbiarstwa. Produkowali tak skomplikowane przedmioty, jak np. zegary albo instrumenty muzyczne. Niewątpliwą zaletą powstania reducciones była ochrona ludności indiańskiej przed niewolnictwem bądź pracą w systemie pańszczyźnianym. W misjach pracowało się 6 godzin dziennie (tymczasem w Europie dzień pracy chłopa pańszczyźnianego trwał ok. 12-14 godzin). Niestety w skutek ścisłego reżimu narzuconego przez zakonników, Indianie tracili coraz bardziej swoją świadomość kulturową. Zakon sprawował niemal wyłączną kontrolę nad produkcją yerba mate do czasu likwidacji redukcji w 1768 roku.
Po kasacji zakonu Jezuitów w XVIII w. i opuszczeniu przez nich terenów reducciones, plantacje podupadły, a imponujące budowle zarosły lasem. Liczące wówczas między 100 a 300 tys. mieszkańców państwo Indian zaczęło się rozpadać. W XIX w. o obszar dzisiejszego Misiones spierały się między sobą Paragwaj (Indianie Guarani to główna grupa etniczna tego kraju) i Argentyna. W wyniku wojny między Paragwajem a sprzymierzonymi z Argentyną, Brazylią i Urugwajem, która toczyła się w latach 1865-1870, prowincja przypadła w końcu Argentyńczykom. Wojna Paragwajska była najakrwawszym konfliktem zbrojnym w historii Ameryki Południowej (kosztowała życie prawie 2 mln osób). W wyniku wojen narodowowyzwoleńczych obszar występowania Yerba Mate znalazł się na terenie nowopowstałych państw. Większa część produkcji pochodziła początkowo z Paragwaju. Rosła jednak produkcja na terenie Brazylii, a Argentyna – największy konsument – wprowadziła szereg dekretów regulujących kwestie produkcji yerby oraz zachęcających rolników do podjęcia upraw. Jednocześnie prowadzono prace naukowe, aby opracować metody sadzenia drzew z nasion (Jezuici pilnie strzegli tej tajemnicy i zabrali ją ze sobą).
W połowie XIX w. Aimé Goujaud – francuski lekarz i naturalista – znany jako Bompland, zapoczątkował studia naukowe nad rośliną yerba mate, jej uprawą i użyciem. W 1820 i 1821 roku odwiedził Paragwaj, gdzie ubiegał się o pozwolenie badania niektórych roślin. Ponieważ obawiano się, że jego studia mogą przyczynić się do zerwania monopolu na uprawy yerba mate, został osadzony w więzieniu. Wypuszczono go dopiero w 1829 r. po interwencji Alejandro Humboldt’a i rządu francuskiego.
Kolejni plantatorzy walczyli z przeciwnościami natury przez wiele lat, nim zdołali okiełznać zdziczały krzew. Dopiero w 1896 r. Federico Neumann przebywający w kolonii „Nueva Germania” w Paragwaju, po wielu nieudanych próbach, otrzymał kiełkujące nasiona. Stosowane do tej pory metody sadzenia nasion nie dawały zbyt dobrych rezultatów. Nasiona yerba mate okrywa bardzo twarda skorupka, należy ją moczyć w gorącej wodzie, aby kiełek mógł się wydostać. Sto lat wcześniej skrywający metody uprawy yerba mate jezuici, problem ten rozwiązali w zupełnie inny sposób. Karmili nasionami mate drób, w przewodzie pokarmowym ptaków twarda okrywa ulegała zmiękczeniu, a nasiona zostawały nietknięte. Na plantacjach mate wysiewano wówczas ptasi kał, ustrojony spulchnionymi nasionkami.
W 1903 r. w San Ignacio (prowincja Misiones), w miejscu gdzie przed laty Jezuici prowadzili własne uprawy yerba mate, założono pierwszą, nową plantację. Po Indianch i Jezuitach uprawa ostrokrzewu przeszła w ręce rolników i Gaucho – kowbojów południowoamerykańskich zajmujących się hodowlą bydła i ujeżdżaniem koni i byków. Do żelaznego zestawu każdego Gaucho należały: stalowa bombilla, drewniane lub metalowe mate, czajnik do gotowania wody i oczywiście yerba mate. I to właśnie oni przetransportowali zwyczaj picia mate do miast i wynieśli go do rangi ogólnokrajowej.

W połowie XX w. nastąpił gwałtowny rozwój upraw yerba mate. W prowincji Misiones mieszkało wówczas 40 tysięcy kolonistów, z czego aż 25% uprawiało ostrokrzew paragwajski. W tej grupie byli również Polacy, którzy dotarli do Argentyny w pierwszej fali emigracji za chlebem i razem z kolonistami z Ukrainy zostali osiedleni w prowincji Misiones, głównie w dwóch ośrodkach: Apóstoles i Azara. Brali oni aktywny udział w rozwoju upraw yerba mate. Wiele czołowych plantacji i fabryk do tej pory pozostaje w rękach ich potomków. Jednym z nich był Julian Szychowski, założyciel gospodarstwa La Cachuera, produkującego bardzo popularną dziś markę Amanda. Jego syn Jan, dzięki ogromnemu wkładowi w rozwój przemysłu, w 1985 r. został pośmiertnie odznaczony orderem yerba mate, nadawanym przez Ministerstwo Rolnictwa. Jego firma jest dziś jednym z czterech największych przedsiębiorstw produkujących yerbę w Argentynie.

W 1935 r. powierzchnia upraw ostrokrzewu paragwajskiego wynosiła 66 tysięcy hektarów i rząd zdecydował się na wprowadzenie ograniczeń upraw. W roku 1953, po latach stagnacji, oficjalnie rozszerzono uprawy wolne od podatku do 35 tysięcy hektarów, z czego uprawiano jedynie jakieś 18 tysięcy. W roku 1957 nastąpiła dalsza liberalizacja prawa względem upraw, co spowodowało wzrost areału do 65 tysięcy hektarów. Aktualnie szacuje się, że powierzchnia ta osiągnęła rozmiar 140 tysięcy hektarów.
Plantacje yerba mate zakłada się pośród dziewiczego lasu podzwrotnikowego, zbiorów dokonuje się ręcznie, co gwarantuje dokładną selekcję liści i pączków. Do produkcji dostarczane są tylko rośliny hodowane metodami tradycyjnymi, bez stosowania środków chemicznych. W pełni zautomatyzowane procesy cięcia i paczkowania gwarantują wysoką jakość produktu końcowego. Co roku produkowanych jest około 300 000 ton.
Obszar występowania yerba mate jest bardzo ograniczony. Rośliny rosnące w stanie dzikim i na uprawach można spotkać na obszarze od oceanu Atlantyckiego po rzekę Paragwaj pomiędzy 18 a 30 równoleżnikiem. Yerba mate próbowano uprawiać na innych obszarach o podobnym klimacie, jednakże do tej pory wszystkie próby zakończyły się fiaskiem. Podobnie jak rośliny tropikalne czy subtropikalne, krzewy yerba mate wymagają wysokich temperatur i dużej wilgotności ziemi. Warunki takie zapewniają mokradła, które występują w obszarze górnej Parany (pogranicze Argentyny, Paragwaju, Brazylii i Urugwaju). Wymagane opady to 1500 mm rocznie – głównie od września do lutego. Średnia temperatura powinna mieścić się w zakresie 15.5 – 25.5 stopni, przy czym najbardziej odpowiednia do uprawy to około 20 – 23 stopni.
Dawniej próby uprawy yerba mate kończyły się fiaskiem, ponieważ nie zdawano sobie sprawy, w jakich warunkach i jak bardzo muszą dojrzeć nasiona, aby rozpoczął się proces kiełkowania. Aktualnie, wiedza na ten temat jest dużo szersza i stosuje się specjalne metody uprawy. W okresie od 30 do 60 dni od zasiewu ziarno kiełkuje. Kiedy roślinka ma kilka listków, wraz z ziemią, w której wzrastała przesadzana jest do „szkółki”. Tam w dogodnych warunkach wzrasta przez kolejne 9 – 12 miesięcy, po czym sadzi się ją w docelowym miejscu. Rośliny nie są odporne na niektóre choroby i szkodniki, w związku z tym wymagają przeprowadzenia różnych zabiegów pielęgnacyjnych, zależnych od odmiany i obszaru występowania. Pierwsze żniwa można przeprowadzić po 4-ym roku od zasadzenia rośliny. Podczas zbioru uważnie ścinana się gałązki przy pomocy nożyc lub maczety i zbiera liście. W dogodnych warunkach klimatycznych, można uzyskać nawet 25 kg zielonych liści z jednego krzewu, przy czym zależy to od wieku i lokalizacji plantacji. Biorąc pod uwagę obszar upraw, krzewy posadzone w górach dają dwukrotnie większe plony niż te z równin. Uprawa, handel i dystrybucja Yerba Mate, to potężny przemysł, który ma ogromne znaczenie dla gospodarki takich państw jak Paragwaj czy Argentyna. Dostępne są dziesiątki rozmaitych odmian mate (zbadano i opisano około 180 gatunków), nie wspominając o ilości wariantów smakowych Yerba Mate z dodatkami (jak suszone owoce czy zioła). Obecnie Yerba Mate ma na świecie silną pozycję, jest to napój cieszący się olbrzymią popularnością i zaufaniem, popartym wielowiekową tradycją.







