
YerbaMarket przyjazny każdemu. Będąc na Ukrainie w mieścinie Luboml, zauważyliśmy ospałego żołnierza Armii Radzieckiej. Niewyraźne biedactwo było, więc zapodaliśmy mu jerbu.

To co zastaliśmy z rana przerosło nasze najśmielsze oczekiwania… Żołnierz z wyraźnie podniesioną głową zaczął coś mówić o „wiecznajej swabodzie jakiegoś naroda”.

Trochę nas przeraziła moc jerby, ale nieustraszenie zaznaczyliśmy swoją obecność.

Oby jak najszybciej wracajcie, bo już siedemnaste terere z deszczówki piję! ![]()







